11 Luty 2010
Park Ranthambore
Polowanie na tygrysy
Rano ruszyłyśmy do Parku Ranthambore, w którym chciałyśmy zobaczyć tygrysy. Okazało się, że Park jest dość daleko. Dojazd zabrał nam dobrych kilka godzin. Kiedy dojechałyśmy , wpadłyśmy jeszcze do jakieś restauracji, gdzie pośpiesznie coś zdjadłyśmy, a potem poleciałyśmy, żeby zdążyć na safari. Niestety wylosowałyśmy najgorszą drogę - nr 1. Najlepsze drogi to te w pobliżu jezior, bo w okresie suchym tam najczęściej się kierują tygrysy.
Tygrysów nie udało nam się zobaczyć, jednak widoki i tak zapierały dech w piersi. Przepiękne rozrośnięte drzewa benian, pojedynczo wyrastające z gąszczy białe drzewa duchy , sowy, jaszczury i wszędobylskie jelenie sambar. Pospolite papugi latały nam nad głowami, małpy prawie oswojone pozwalały całkiem blisko do siebie podejść, nawet kojota dostrzegłyśmy.
Po trzygodzinnym pobycie w dżungli indyjskiej zmęczone wsiadłyśmy do samochodu i pojechałyśmy spowrotem do Jaipuru, do naszego kochanego hoteliku.
